poniedziałek, 6 stycznia 2014

Rozdział 2

~Oczami Lexie~

Kolejny ładny ranek. Ranek hmmm........ jest 12, a ja dopiero wstałam. Musze zacząć jakoś funkcjonować. Poszłam do łazienki i wykonałam poranną toaletę. Ubrałam się w to:
(torebkę oraz buty, założyłam potem)



Jest sobota, moi rodzice są w pracy, a Josh pewnie jeszcze śpi. Wezmę się za sprzątanie domu. Zaczęłam od salonu, a skończyłam na łazience. Byłam z siebie na prawdę dumna. Wykonałam kawał dobrej roboty. Była 13 hmm rodzice wrócą o 17, więc biorę się za obiad. Nie chciała mi się eksperymentować więc poszłam na łatwiznę. Ugotowałam sobie i Joshowi leczo. Ahhh mój braciszek no właśnie, dużo by o nim opowiadać. Jest starszy ode mnie o rok. Często się z nim kłócę, ale to on zawsze mi pomaga. Co by tu jeszcze o nim powiedzieć, mam dziewczynę, Suzi. Jest bardzo miła, sympatyczna i otwarta na nowe znajomości. Co do wyglądu to jest bardzo ładna. 

O Josh wstał, nareszcie.


-Cześć
- oo cześć Josh, jak się spało 
- hmm nie wyspałem się- powiedział  z grymasem na twarzy 
- hahahahahaha spałeś prawie 14 godzin, no nic siadaj, bo zrobiłam obiad.
- ty ? to ty umiesz gotować ?
- hahaha bardzo śmieszne wiesz- powiedziałam z dość wyczuwalnym sarkazmem.
- ojeju już się tak nie obrażaj, pomożesz mi wybrać strój na dzisiaj ?
- a co jest dzisiaj ?
- Idę z Suzi na kolację.
- Ubierz garnitur w tym ci najładniej.
Dałam Joshowi obiad, a sama swój zjadłam w pośpiechu.
- hej, gdzie ci się tak śpieszy
- hahah chcę iść na zakupy.
- to czekaj pojedziemy razem.
Szczerze to nie mam co ukrywać, byliśmy dość bogatą rodziną. Rodzice mają dość dobrze płatną pracę. W szkole kilka dziewczyn uważa, ze jestem rozpuszczona, ponieważ mam nowe rzeczy typu iPhone5s, air maxy, air force i inne znane marki, ale to mnie po prostu irytuje, bo też jestem człowiekiem i nie wywyższam się. Puste dziewczyny ode mnie szkoły rozpuszczają głupie plotki na mój temat np. że nie zaprzyjaźnię się z kimś biedniejszym czy z kimś gorzej ubranym ! BZDURA !!

Jeśli chodzi o przyjaciółkę, to nie mam takiej bardzo zaufanej, mam raczej dużo koleżanek, które mnie odwiedzają i bardzo lubią. Mam nadzieję, że to się zmieni.


___________________________________________________________________
Hejka, tym razem znowu ktoś inny piszę rozdział :) Ten był poświęcony Lexie, abyście troszkę ją poznali i mam nadzieję, że polubili <33
2 komentarze i next + piszczcie co wam się podobało, a co nie to bardzo motywuje <3
Dobranoc miśki <333 Love ya all <333


piątek, 3 stycznia 2014

Rozdział 1

~Oczami Diany~

Jak zawsze w sobotnie popołudnie wybrałam się z Ness do galerii handlowej kupić parę ciuszków. Kocham takie wypady, nie dość, że spędzam miło czas z przyjaciółką to też mam farta z różnymi obniżkami. Właśnie siedzimy sobie w kawiarni i pijemy kawę. Podeszło do nas dwóch przystojniaków. Ja musiałam do nich zagadać, bo Nessie zapomniała języka w buzi. Wiem, że jest cicha ale, żeby aż tak. No mniejsza z tym i tak ją kocham. Chcieli się z nami umówić ale jak zawsze Nessie była temu przeciwna, bo jej zdaniem nie potrzebuje chłopaka i takie tam. Więc musiałam ich spławić, lubię to bo czuję się wtedy fajna. Ness mówi mi, że jestem fajna ale tylko ona i Amy tak uważają. Wracając do domu zahaczyłyśmy o spożywczy zrobić zakupy. Będą już w domu rozpakowałyśmy zakupy i zrobiłyśmy obiad.
Około godziny 22 przebrałyśmy się w piżamki i urządziłyśmy sobie mały seans. Ja zrobiłam popcorn, przygotowałam różne przekąski. A moja przyjaciółka włączyła maraton Zmierzchu. Może zabrzmi to banalnie, ale lubimy pooglądać gołą klatę Jacoba. Po całym tym maratonie każda z nas poszła do swojego pokoju walnąć się do łóżka.
.
.
.
.
.
.
A oto 1 rozdział, napisałam go ja Edyta, wiem że krótki ale weny nie miałam. Mam nadzieję, że się podoba. PLOSE KOMENTUJCIE :)

~Edyta